wrz 162012
 
Battle Łódka Gąsienica

Z powodu pokłócenia się autora mangi Battle Angel Alita z dotychczasowym wydawcą, cofnięto wszystkim zagranicznym firmom licencję na ten tytuł. JPF ogłosił promocję na BAA, chcąc najwyraźniej pozbyć się zalegających egzemplarzy – skorzystałem więc i nabyłem całą serię. Dawno nie kupowałem komiksów, do tego OAV na podstawie mangi było fajne.

Co jakiś czas autor dorzuca na dole strony przypisy objaśniające fantastyczno-techniczne aspekty świata BAA. Pod koniec pierwszego tomu natrafiłem na następujący tekst (wyróżnienie moje,  foto poniżej):

Zastosowano ją [magnetohydrodynamikę] również w gąsienicach atomowej łodzi podwodnej nowego typu w filmie „Polowanie na Czerwony Październik”.

Manga ukazała się w Polsce w 2003 roku. Co ciekawe, tomik miał kilku redaktorów, korektora – i żadna z tych osób … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 16/09/2012 o 15:00
lis 072009
 

Przed zainstalowaniem Brothers in Arms: Hell’s Highway zerknąłem na sieciowe recenzje. Chwalono między innymi oprawę dźwiękową, w tym dialogi. Poprzednie części (BiA: Road to Hill 30BiA: Earned in Blood) postawiły poprzeczkę wysoko, a polskie wydania pozwalały na wybór wersji językowej, co pzowalało na zabawę w komfortowych warunkach, zgodnie z zamysłem autorów (co nieco o dobieraniu aktorów jest w dodatkach do BiA).

Podczas instalacji zaniepokoił mnie brak możliwości określenia, czy chcę grać w wydanie oryginalne, czy spolszczone. Pewnie język da się wybrać w opcjach z poziomu gry – pomyślałem naiwnie. Uruchomiłem BiA: HH, wzdrygnąłem się na polskich napisach w menu i zagłębiłem się w opcje w poszukiwaniu ustawień językowych.

Nie było ich. Nie dało się zmienić języka.

Zacisnąłem … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 07/11/2009 o 13:52
lut 192008
 
Jakiś potwór tu nadchodzi

Jak dobrze spędzić 1 godzinę 40 minut (z reklamami):

1. Zażyć aviomarin.
2. Pojechać do kina.
3. Kupić bilet na Cloverfield, przy okazji przeklinając dystrybutora za polski tytuł tak co najmniej do siódmego pokolenia wstecz.
4. Obejrzeć reklamy i trailery (reklama Saaba jest świetna!)
5. Obejrzeć film.
5a. Zachwycić się scenami z udziałem wojska, dźwiękiem i radosną rozwałką w NYC.
6. Koniecznie zostać na napisach końcowych.
7. Wyjść z kina.
8. Dzięki aviomarinowi uniknąć stanu „jest mi niedobrze, bo kamera latała”.

Film jak film – dobry. Ale ta muzyka na napisach!… [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 19/02/2008 o 12:26
lip 132007
 
Tłumoczenie made in Poland

Wróciłem właśnie z kina. Ekranizacja powieści Marii Siemionowej pt. Wilczarz, to zgrabna produkcja fantasy. Film, mimo pewnych wad (rwąca się miejscami fabuła, niedociągnięcia i naiwności dekoracji i dialogów – wychodzi małe doświadczenie reżysera w obcowaniu z fantastyką), zobaczyć warto. Pokazuje on, że można zrobić dobre fantasy, do tego w słowiańskich klimatach. Czepić się w zasadzie nie ma czego, a produkcja niewiele ustępuje zachodnim (oczywiście nie pod względem komputerowych efektów, których tutaj na szczęście jest mało, co filmowi wyszło na dobre). Acha, film jest dość brutalny, a walki naturalistyczne – zapomnijcie o piuruetach z baletu. O Wiedźminie nie warto nawet wspominać. ;) Strona filmu: www.volkodav.spi.pl (zwiastuny itp.)

To plus. A minus?

Tłumacza najchętniej powiesiłbym za jaja.

Nie wiem, ile zapłacono ignorantowi, który przygotował polską ścieżkę dialogową, … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 13/07/2007 o 22:13