Paź 072019
 
Fandom, fani i działalność fanowska

To będzie tekst o fandomie. O tym, czym jest i trochę także o tym, czym nie jest, oraz o fanach i ich zajęciach. A także o tym, jak ja to wszystko widzę i się w tym odnajduję. Część wrzuciłem jakiś czas temu na Facebooka przy okazji krótkiej dyskusji, która zaczęła się od stwierdzenia, że „kiedyś było lepiej”, by w pewnym momencie zahaczyć o kwestię robienia czegoś fanowsko lub komercyjnie. Parę fragmentów zaczerpnąłem z mojego artykułu Ten straszny fandom opublikowanego w pierwszym numerze reaktywowanej „Magii i Miecz”. Całość przerobiłem nieco, poukładałem, uzupełniłem. Niedawno znów mignęła mi w sieci podobna rozmowa, naszpikowana hasłami, które najkrócej można by chyba podsumować hasłami „ktoś śmie robić coś za darmo” oraz „za pracę należy się wynagrodzenie”. Chciałbym się do tego wszystkiego odnieść. Zgadzam się, że za pracę należy … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 07/10/2019 o 23:57
Cze 162019
 
Pocztówki z Imperium

Nie myślałem, że jeszcze zdarzy mi się napisać coś Warhammera. To był mój drugi poprowadzony erperg, zaraz po Oku Yrrhedesa (tym z siódmego numeru „Magii i Miecza”). Gra, która towarzyszyła mi przez całą szkołę średnią i kawałek studiów. Potem poszła na półkę, ustępując miejsca innym systemom, lecz sentyment pozostał. Tym bardziej ucieszyłem się, gdy Karp zaprosił mnie do udziału w fanowskiej inicjatywie (zebrał niesamowitą ekipę, zobaczcie tylko spis treści!) stworzenia krótkich (3600 znaków) szkiców przygód z okazji tegorocznego Dnia Darmowych Gier Fabularnych. Do współpracy namówił także wydawnictwo Copernicus, z którego strony można za darmo pobrać efekt prac: zbiorek Pocztówki z Imperium.

Pomysł na Zaułek zaginionych dzieci zapisałem sobie lata temu, pewnie dawniej niż mi się wydaje. Pamiętam rozważania … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 16/06/2019 o 16:35
Gru 312018
 

Znów przez RSS lecą cyferki, jakby liczba zagranych sesji była największym osiągnięciem. Widać co parę lat trend musi się odwrócić. Może za rok znów będzie normalnie. Choć przyznaję, sam też trochę pograłem. Ile razy? Nie wiem, nie liczyłem. Ważne, że bawiłem się dobrze. Gracze chyba też.

Nie mam za wiele do podsumowania. Kręciło się Porozmawiajmy o RPG (link prowadzi do grupy na FB, zapraszam), wymyślone w zacnym gronie podczas nocnych rozmów na Polconie 2017 i zainicjowane na zeszłorocznym Imladrisie. Arathi, Diabeł, Krzyś, Alqa – wielkie dzięki za pomoc! Pomogłem przygotować TROLL-a na tegorocznym Copernicon, gdzie ostatecznie nie dotarłem. Dzięki świetnej ekipie turniej Tunnels & Trolls odbył się bez problemów – może uda się zrobić powtórkę za jakiś czas. „Spotkania [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 31/12/2018 o 21:30
Wrz 082018
 
Zbieramy na pancerz dla Wiewióry

Fandomie, jest sprawa: Ania Płócienniczak-Babilon potrzebuje pomocy w sfinansowaniu leczenia onkologicznego. Terapia jest droga, jako że lek w tym konkretnym rozpoznaniu choroby nie jest refundowany. Niektórzy z was mogą pamiętać Anię (pod ksywą Mała Ania) z dawnych Imladrisów (tych z poprzedniej dekady) lub z innych konwentów oraz ze spotkań galicyjskiej Gildii Fanów Fantastyki. Więcej informacji o Ani i jej chorobie znajdziecie na stronie Wiewióra wygrywa z rakiem.

Jak możecie pomóc? Pierwszy sposób to bezpośrednia wpłata na konto Fundacji Sedeka:

Fundacja Sedeka
ul. Grzybowska 4 lok. 132
00-131 Warszawa
numer konta: 93 2490 0005 0000 4600 7287 1845
Ważne: w tytule przelewu należy wpisać: 11576 – grupa OPP – Płócienniczak-Babilon Anna (tylko wówczas pieniądze trafią na subkonto Ani).

Drugi sposób … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 08/09/2018 o 17:35
Gru 302017
 
2017: co wyszło, a co nie wyszło

Krótkie podsumowanie paru rzeczy, w których maczałem palce w 2017 roku.

Wyszło

Za sprawą k6 trolli ukazał się podręcznik do Metamorphosis Alpha wraz z przygodą solo Mordercza mila. Po roku drukowanego dodatku już nie ma, a podstawki zostało kilkanaście sztuk. Przy 100 egzemplarzach nakładu nie jest to oczywiście spektakularny wynik, choć tak naprawdę nie ma to większego znaczenia. Gra została wydana niekomercyjnie, dla satysfakcji i z chęci pokazania polskim graczom, jak wyglądało RPG u samych początków branży. Podobnie jak w przypadku Tunnels & Trolls strasznie się cieszę, że kolejny raz udało się zrobić coś fanowsko dla hobby. Czy k6 trolli wyda coś jeszcze? Rzuć kością wyroczni i odczytaj wynik z tabeli.

Gindie wydało Truciznę, piracką grę fabularną Vincenta D. … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 30/12/2017 o 08:00
Sty 012017
 
2016: 20 lat w fandomie i inne podsumowania
Dwie dekady z życia fana

W 2016 roku stuknęło mi dwadzieścia lat w fandomie, licząc od pierwszego wyjazdu na konwent w 1996 roku. Był to Necrofobos ‘96 w Kołobrzegu. Z imprezy pamiętam przede wszystkim czternaście lub więcej godzin spędzonych w pociągu, kinowy seans Conana Barbarzyńcy, rejs statkiem, wampirzy larp w miejskim parku oraz przeglądanie podręcznika do Earthdawna.

Byłem wtedy zupełnie zielonym konwentowiczem. Na necrofobosowej akredytacji spytali mnie o „ksywę” do zapisania na identyfikatorze. Zgłupiałem. Co prawda kumple w szkole wołali już na mnie „Seji”, lecz wtedy zupełnie zbaraniałem i nie miałem pojęcia, o co chodzi. Gdy mi wreszcie wytłumaczono, co to „ksywa”, wybąkałem, żeby wpisali imię mojej postaci do Warhammera, kislevskiego banity imieniem Alexei (chyba nadal mam jej kartę postaci). Na kolejnym konwencie … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 01/01/2017 o 15:37
Lip 082016
 
Spotkania losowe na k4

Czwarty numer „Spotkań Losowych” trafił do Sieci. Od wydania poprzedniego numeru zrobienie kolejnego zajęło nam rok i parę dni. Nie zakładałem, że wyrobimy się wcześniej. Miałem tylko nadzieję, że nie zajmie to o wiele dłużej. Jak widać, wszystko poszło mniej więcej zgodnie z planem. Choć bliższe prawdzie byłoby stwierdzenie, że plan nie przeszkadzał w realizacji celów. Fani, czas wolny i tak dalej – o tym już zresztą pisałem.

Numer wyszedł mocno międzynarodowy. Obok fińskich autorów piszących o tamtejszych grach i fanach udało się pozyskać kolejny (i nie ostatni!) tekst Jona Petersona oraz – to chyba pierwszy polski przedruk – artykuł Shannona Appelcline’a. Oba są świetnym uzupełnieniem 3 po 3 z nestorkami gier fabularnych: Liz Danforth, Lee Gold i Jennell Jaquays. Obstawiałem poziom realizacji tych zamierzeń … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 08/07/2016 o 15:41
Maj 042016
 
Pół miliona w sześć miesięcy

Nie, to nie jest przepis na szybkie wzbogacenie się (jeśli jednak znajdą się chętni, to za skromną opłatą podzielę się paroma pomysłami ;)). Tyle znaków (z lekką górką) liczy nowy numer „Spotkań Losowych”, który właśnie poszedł do składu, i mniej więcej tyle trwało zebranie i przygotowanie materiału. Opis zawartości numeru znajdziecie na stronie fanzinu.

Usiąść na spokojnie do „SL” mogłem dopiero pod koniec roku. Co prawda pewne rzeczy powolutku toczyły się swoim torem już wcześniej, było to jednak działanie na pół gwizdka. Po drodze, jak to w życiu bywa, pojawiały się różne przeszkody, zwykle związane z brakiem czasu wolnego, zdarzenia losowe oraz największe przekleństwo, czyli nowe pomysły lub naprawianie zwykłych przeoczeń. Tym razem było o tyle trudniej, że sporo tekstów wymagało tłumaczenia … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 04/05/2016 o 10:00
Gru 302015
 
2015: To był dobry rok

W 2015 roku działo się sporo, a pewne rzeczy udało się doprowadzić do końca. Co prawda nie wszystko poszło zgodnie z planem, a dwanaście miesięcy zleciało zdecydowanie za szybko, lecz nie można mieć wszystkiego. To był dobry rok.

STALKER

Na początku roku udało się wreszcie wydać grę fabularną STALKER, zaginioną legendę polskiej branży RPG, napisaną przez Łukasza M. Pogodę i Mateusza Tomczyka 20 lat temu. Gra, jak się okazało, wcale taka zaginiona nie była, tylko grzecznie leżała sobie w szufladzie jednego z autorów (wraz z większością oryginalnych ilustracji), czekając na właściwy moment.

Dogadanie wszystkiego, obrobienie tekstu, zdobycie brakujących ilustracji i uzyskanie zgody na użycie pozostałych to była niezła zabawa. Prace trwały o wiele dłużej, niż początkowo zakładaliśmy. Do tego mogłem się … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 30/12/2015 o 17:35
Paź 142015
 
Z życia fana

Pierwszy raz na konwent pojechałem w 1996 roku. Był to Necrofobos w Kołobrzegu, a ja zupełnie nie miałem pojęcia, co się robi na konwentach. Oczywiście czytałem o tym w „Magii i Mieczu”, jednak czytać o czymś, a przeżyć to samemu, to zupełnie dwie różne rzeczy. Byłem raczej zagubionym początkującym konwentowiczem, choć bawiłem się dobrze. Czułem się członkiem fanowskiej społeczności, lecz nie wiedziałem, jak do tego wszystkiego podejść. Na kolejnym konwencie (Krakon 1999) było już o wiele lepiej, a to dzięki przyjaznej osobie, która pomogła mi ponownie odnaleźć się w konwentowym świecie i wyjaśniła co i jak.

Dość powiedzieć, że wsiąkłem w fandom (na wspominki przyjdzie czas w przyszłym roku). Urzekła mnie idea fanowskiej pracy, dzielenia się swoją pasją z innymi. Nie dla zysku czy sławy, lecz dla zwyczajnej frajdy. Czy chodzi o robienie konwentów, pisanie … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 14/10/2015 o 23:46