Lis 162006
 

Poniższe opowiadanie zostało opublikowane w magazynie Magia i Miecz 4/2001. Było jednym z paru tekstów mających promować grę fabularną Gasnące Słońca, które zamówił u mnie Puszkin. Był to także mój debiut na łamach MiM. Tekst prezentuje jeden z odłamów Kościoła Niebiańskiego Słońca – Świątynię Avesti.

Miasto przywitało mnie deszczem. Padać zaczęło, gdy tylko opuściłem pokład statku. Kręcący się między podróżnymi bagażowi przyglądali mi się z lękiem i omijali z daleka. Jednakże gdyby któryś z nich odważył się podejść do mnie, nie zarobiłby nic. Nie miałem ze sobą niczego, oprócz mych szat, symboli religijnych oraz mej Wiary.

– Duma, Chciwość, Pożądanie, Zazdrość, Lenistwo, Gniew, Łamanie Przysiąg, Lichwa, Wynalazczość – nowicjusz bezbłędnie wymienił Grzechy Główne. Prowadzący Katechezę brat Casius kiwnął zza … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 16/11/2006 o 23:59
Paź 242006
 

Wpis oryginalnie opublikowany na blogu w serwisie Polter.pl

I po Imladrisie. Trochę odespałem, nadrobiłem parę dni zaległej poczty, czas więc na podsumowanie, co zdaniem organizatorów wyszło, a co nie (tzn. głównie moim zdaniem, ale może ktoś się dopisze, choć o pewnych rzeczach rozmawialiśmy zaraz po imprezie). W tekście pewnie zaplącze się także kilka przemyśleń natury ogólnej ;).

Od strony technicznej wszystko przebiegło spokojnie i planowo. Obsługa i akredytacja spisały się bardzo dobrze, elektronika (projektory, głośniki, laptop) tym razem dotarła na czas i nie zawiodła. Games room chodził na pełnych obrotach. Było czysto, spokojnie, nie odnotowano większych zniszczeń.

Jedyne, co nie dopisało, to frekwencja. Spodziewałem się około pół tysiąca osób, przybyła połowa tego (na oko, jeszcze nie policzyliśmy dokładnie – myślę, że wraz z twórcami … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 24/10/2006 o 00:09
Cze 102006
 
Skończyłem Cave Story

Cave Story

Przed chwilą przeszedłem Cave Story. Trochę to trwało, ale udało się. Przyznaję jednak, że nie obeszło się bez oszukiwania pod koniec. Cóż, słabą mam wolę ;). Do Cave Story nie ma, niestety, żadnych cheatów, więc trzeba było grzebać w zapisanej grze. Aż mi się łza w oku zakręciła, bo było jak za starych, dobrych czasów: edytor hexów, kalkulator pod ręką (gdyby trzeba było przeliczać z szesnastkowego na dziesiętne i odwrotnie) i trochę kombinowania z – jak zwykle – zagmatwanymi wskazówkami tego, kto poprawiał grę przed nami. Poczułem się o dziesięć lat młodszy :).… [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 10/06/2006 o 19:37
Maj 272006
 
Ostatnio grałem: Cave Story

Cave Story

Parę dni temu Szept podesłał mi link do gry. Powiedział, że jest fajna. Ściągnąłem. Faktycznie, gra niczego sobie. Do tego podana w formie takiej, jak lubię: mała, dopracowana, o dużym stopniu grywalności.

Mowa o Doukutsu Monogatari, czyli Cave Story, japońskiej grze zręcznościowo-przygodowej połączonej z platformówką. Tytuł ten dostępny jest w sieci jako freeware (linki na końcu notki).

Gra po rozpakowaniu zajmuje zaledwie 4 mega. W dzisiejszych czasach to tyle, co nic. Ale niech to Was nie zmyli. Cave Story otwiera proste, lecz ciekawe intro. Później cut scenes będą pojawiać się od czasu do czasu w kluczowych momentach fabuły. Wszelkiego rodzaju przerywniki oparte są głównie na tekście, lecz opowiadana w nich interesująca historia rekompensuje brak animacji. Podobnie … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 27/05/2006 o 22:18
Kwi 282006
 

Machinae Supremacy to szwedzki zespół grający według oficjalnej strony metal, a wedle innych źródeł hard rock lub też połączenie metalu z bitpopem. Zespół znany jest z silnego promowania własnej twórczości w sieci – ze strony internetowej (www.machinaesupremacy.com) można pobrać ponad trzydzieści(!) kawałów oraz kompletny soundtrack do gry Jets’n’Guns.

Czy jest coś, co odróżnia Machinae Supremacy od innych zespołów grających mocniejszą muzykę? Owszem. Szwedzi w swojej twórczości wykorzystują SidStation, syntezator dźwięku oparty na układzie SID, doskonale znanym miłośnikom Commodore 64. Co więcej, w swoich piosenkach często odwołują się do gier i muzyki z C64, ale i produkcji powstałych na maszyny Nintendo. Jedną z perełek jest utwór The Great Gianna Sisters, który jest brawurową, rockową … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 28/04/2006 o 21:19
Kwi 162006
 
Another World - zagraj w to jeszcze raz

Another World

Another World – gra, która nieźle namieszała w komputerowym światku. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz ją zobaczyłem, nie mogłem wyjść z podziwu. Pomysł z zastosowaniem wektorowej grafiki był kapitalny, a i fabuła stała na wysokim poziomie. Intro zresztą w krótkim czasie stało się kultowe.

Dziś natrafiłem na informację o wypuszczeniu odświeżonej, zremasterowanej wersji Another World. Poprawiono grafikę, dodano pracę w wysokich rozdzielczościach, słowem: dostosowano grę do możliwości dzisiejszych maszyn. Choć nie do końca – to nadal jest Another World, z poprawionymi tłami, paroma bajerami graficznymi i lepszą animacją. Nie wymaga megawypasionego kompa. I dalej, mimo poprawek, czuć magię tej gry.

Gra kosztuje 7 Euro. Więcej informacji można znaleźć tutaj.

Coś czuję, że Eric Chahi dostanie moje 7€…… [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 16/04/2006 o 23:27
Mar 032006
 

Czytanie starych numerów Fenixa przypomina wizytę w muzeum sztuki. Można znaleźć w nich zarówno rzeczy wciąż cenione, jak i prace, które aktualne były jedynie w momencie publikacji. Do pierwszej kategorii należy na przykład niezła Jawnogrzesznica Rafała A. Ziemkiewicza, do drugiej: teksty opisujące proceder wideo-piractwa.

Rzecz jasna problem lewych kopii aktualny jest i dziś, lecz sednem utyskiwań 15 lat temu było nie tyle kopiowanie, co jakość kopii. Oczywiście chodzi tu o kopie wykonywane na kasetach VHS i związane z tym straty jakości obrazu i dźwięku. Nikt wówczas nie przypuszczał, że za parę lat jakość przegrywanych filmów nie będzie już stanowić problemu. Wszystko dzięki rozwojowi techniki.

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz oglądałem coś na wideo. DVD z nowinki technicznej stało się przedmiotem codziennego użytku, … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 03/03/2006 o 01:30
Wrz 262005
 

Sid Meier’s Pirates! – gra, w którą na Commodore 64 zagrywałem się dniami i nocami. Abordaże, zdobywanie miast, poszukiwanie skarbów – a na kolanach atlas geograficzny z mapą Karaibów. Współczesną, bo w Polsce w epoce 8-btowców zdobycie oryginalnej gry, do której była dołączona mapa, było bardzo, bardzo trudne.

8-bit przepadło w czasie jak łzy w deszczu. Na szczęście na PeCety pojawili się Pirates! Gold. Poprawiona grafika, lepszy dźwięk, a gra tak samo wciągająca. Choć muszę przyznać, ze i tak największym sentymentem darzę, dzis odpalaną na emulatorze, wersję z C64.

A czemu to piszę? Dziś – wreszcie – wszedłem w posiadanie nowej, odświeżonej wersji Pirates!. 16 lat temu nie mogłem miec oryginalej kopii jednej z najlepszych gier Sida Meiera. Dziś wystarczy przejść się do sklepu.

Znów … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 26/09/2005 o 18:13
Wrz 252005
 

Wpis oryginalnie został opublikowany 4.08.2012. Przeniesiony na początek bloga celem zachowania spójności przekazu.

Przychodzi taki moment, kiedy zapragnie się mieć własny adres w sieci. Już nawet nie stronę – choć jeszcze dziesięć lat temu własna strona to było coś, a adresu nie można było kupić, jak dzisiaj, za 1 zł + VAT. Postanowiłem wreszcie przyjrzeć się, jak to działa, pobawić WordPressem i nauczyć czegoś nowego (oraz odświeżyć dawne informacje i przypomnieć sobie, jak wygląda arkusz CSS).

Blog Błękitny Świt (tutaj napisałem parę słów o genezie nazwy) przejmuje treści fantastyczno-growe z mojego pierwszego bloga, 100% Seji, który w związku z tym staje się blogiem prywatnym i galerią zdjęć Belli (czyli będę tam pisał o tzw. życiu albo o niczym i wrzucał … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 25/09/2005 o 11:17