Sie 102009
 
Karnawał blogowy #2: Wygrzebańcy

Był rok 1995 lub 1996. W niewielkim sklepie w Lublinie znalazłem podręcznik, na którego okładce widniała grupa uzbrojonych ludzi. Wziąłem książkę do ręki, przekartkowałem – zobaczyłem niesamowite ilustracje, mapę Polski, kilkadziesiąt stron opisujących sprzęt wojskowy i broń. Zachwyciłem się i namówiłem ojca, żeby wydał sześćdziesiąt sześć złotych. W ten sposób stałem się posiadaczem gry fabularnej Twilight: 2000 v2.2.

Świat Twilight: 2000 to nasze znajome podwórko, przemeblowane przez wydarzenia III wojny światowej. Podczas walk nie doszło jednak do masowej wymiany ładunków jądrowych, lecz jedynie do punktowych ataków na najważniejsze instalacje, miasta i oddziały przeciwnika. W pierwszej edycji TW2K stronami konfliktu były NATO i Układ Warszawski, w drugiej – NATO i stronnictwa powstałe po rozpadzie bloku wschodniego roku (między edycjami zaktualizowano timeline o rzeczywiste … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 10/08/2009 o 12:24
Lip 192009
 

Zacznę od cytatu

To konkurs na Mistrza Gry w klasycznym (dla Polski) rozumieniu, bliższym „narratorowi” i „moderatorowi” niż „temu, kto przynosi podręcznik” albo pełni inną niestandardową rolę.

Można by się zastanawiać, czy powyższemu cytatowi bliżej do milutkiego nacjonalizmu, czy może do równie uroczej zaściankowości. Nie jest to oficjalne stanowisko organizatorów konkursu, ale wnioskując z pojawiających się od paru lat komentarzy, bardzo dobrze oddaje sedno Pucharu Mistrza Mistrzów.

Podczas porannej dyskusji z Dhaerowem na temat powyższego stwierdzenia (i PMM w ogóle) zacząłem się zastanawiać nad tym, jak ja bym widział konkurs mający wyłonić najlepszego Mistrza Gry. Poniżej znajdziecie szkic takiego przedsięwzięcia, zawierający najważniejsze rzeczy, na jakie moim zdaniem należałoby zwrócić uwagę. Moją wątpliwością jest potrzeba istnienia tego rodzaju konkursu – o czym … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 19/07/2009 o 16:39
Lip 082009
 
Karnawał blogowy #1: Przyszłość RPG

Co się będzie działo z polskim rynkiem gier fabularnych próbowałem zgadywać już parę razy. Każda próba była mniej skuteczna, niż wywróżenie z fusów, kto zostanie następnym prezydentem USA. Nawet ujawnione któregoś roku przez ISA i Portal dane o sprzedaży podręczników niewiele pomogły. Ani więc ze mnie analityk, ani wróżbita.

Poniższy wywód należy traktować więc jako mój bardzo subiektywny ogląd obecnej sytuacji z kilkoma „bo mi się wydaje, że” – albo jako zwyczajne bredzenie, jak komu wygodniej. Śródtytuły zaczerpnąłem z postu Borejki inicjującego Karnawał Blogowy RPG #1.

Jaka jest przyszłość gier fabularnych?

Przyszłość gier fabularnych jest rynkowa i zależna od popytu na tę formę rozrywki. Na tym można skończyć – póki ludzie będą chcieli grac w pen&paper RPG, póty … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 08/07/2009 o 22:39
Kwi 022009
 

Poprzedni wpis to oczywiście primaaprilisowy żart. Choć nie do końca. Założenia są jak najbardziej prawdziwe w kontekście tego, co chciałbym zobaczyć w sieci. Niestety, brakuje inwestora. ;)

Jeśli jednak za pół roku czy za rok odkryję na jakimś portalu kącik dla wydawców, z całą maszynerią wspierającą wydawanie gier, będę się cieszył. Tak więc, jeśli macie środki, możecie pożyczyć sobie pomysł. Albo dajcie mi znać, a chętnie pomogę w realizacji. Tanio. :>… [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 02/04/2009 o 00:13
Kwi 012009
 

1 kwietnia ;)

1 stycznia 2010 roku wystartuje inicjatywa GryFabularne.pl. Będzie to portal społecznościowy, który ma zamiar zebrać społeczność graczy w jednym miejscu i ułatwić miłośnikom gier fabularnych komunikację i wymianę doświadczeń.

Wizja: w 2013 roku chcemy być największym (liczba zarejestrowanych użytkowników, ale też odsetek aktywnych w serwisie) i oferującym najlepsze usługi portalem społecznościowym skierowanym do graczy. Rozwiązania, które zamierzamy wdrożyć, czerpią z modelu Web 2.0. Chcemy zaoferować blogi, miniblogi, polecenia, networking, wsparcie dla sesji online (Skype, fora, komunikatory, specjalistyczne oprogramowanie do grania w RPG po sieci) oraz narzędzia dla twórców gier, w tym sklep internetowy i wydawnictwo „small press” – publikacje elektroniczne i druk na żądanie (o tym więcej w przyszłości).

Misja: najważniejszy jest gracz. Rozwiązania i narzędzia, jakie oferujemy, są … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 01/04/2009 o 08:45
Lut 132009
 
Wrestling RPG trudny jest

Zagrałem wczoraj u KrakonmanaKnow Your Role!, czyli wrestling RPG.

Serio. :D

KYR! to gra o wrestlerach i motywach z WWE, wydana na OGL (d20). Grało się fajnie, choć mechanika pokazuje swoją siłę przy rozbudowanych postaciach (The Undertaker na 18 levelu rządzi :>).

Zły jestem na siebie, że strasznie długo zajęło mi rozkręcenie się, za co pewnie Krakonman obstuka mnie w raporcie z sesji. Cóż, erpegowo zardzewiałem i ciężko mi reagować natychmiastowo na „no to opisuj” rzucone przez MG. Zwłaszcza jeśli nie znam gry (i nazw kilkudziesięciu wrestlingowych manewrów ;)).

Wiem, wstyd. Niniejszym obiecuję poprawę.

EDIT 13.02.2009
No i obstukał.… [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 13/02/2009 o 02:18
Gru 212008
 

Krakonman świetnie podsumował ostatni Falkon: dużo mówiło się na konwencie o grach, których na rynku już nie ma albo jeszcze/wciąż nie ma (dokładny cytat w linkowanej relacji z konwentu). Chciałbym poruszyć kwestię tytułów, które mają ukazać się w bliższej lub dalszej przyszłości – choć może nie tyle samych gier, ile formy ich wydania.

Na konwencie wybrałem się na spotkania z dwoma erpegowymi wydawnictwami (paneli z innymi nie było lub też na nie dotarłem): Imaginator i Menhir. Na każdym spotkaniu zadawałem następujące pytanie: „Czy planujecie wydać podręcznik w formie elektronicznej?” Prawdę mówiąc, odpowiedź znałem, byłem jednak ciekaw, czy może coś się zmieniło tak na polskim rynku, jak i w sposobie myślenia wydawców.

Przygotowujące polską edycję Exalted Wydawnictwo Imaginator – a dokładnie reprezentujący je Quendi – … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 21/12/2008 o 02:09
Lis 192007
 
Szanowny Amerykański Wydawco

Szanowny Amerykański Wydawco,

Jakiś czas temu zapłaciłem Ci $50 za podręcznik. Tyle chciałeś, tyle dostałeś. Podręcznik dotarł w jednym kawałku. Poczytałem, poużywałem. Fajny był. To jest, nadal jest fajny. I w jednym kawałku!

Nie tak dawno temu stwierdziłeś, ze podręcznik pochodzi z partii, w której grzbiet puszcza i wypadają kartki. No, w moim się nie rozpada, to znaczy może nie trzyma jakoś idealnie, ale jest całkiem w porządku. Okay, jak to mówicie za Wielką Wodą.

Szanowny Amerykański Wydawco, mniej więcej w tym samym czasie uznałeś też, że należy tym, którzy nabyli rzeczony podręcznik w przedpłatach, wysłać nowy egzemplarz. Taki, w którym nic się nie będzie rozpadało. Zamiast sprzedać go za kolejne $50 i mieć na waciki czy inne inwestycje. Tym bardziej, że ja żyję w Polsce. A w kraju tym, jak podręcznik się rozpada, to mogę … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 19/11/2007 o 23:47
Lis 062007
 
Pełnia szczęścia

Nie lubię wszelkiego rodzaju celebrities. Ani mnie to rusza, ani nie są to osoby, które stawiam sobie za wzór do naśladowania czy do czegokolwiek innego. Czasem jednak odzywa się we mnie typowy fanboy. Niestety. Co najgorsze, dzieje się tak w przypadku niektórych nazwisk z fantastycznego fandomu. Po prostu zaczynam się ślinić. Niniejszy post jest więc nieudolną próbą wytłumaczenia się z powyższego procederu (zobaczcie, co mnie kręci i jaki jestem nienormalny ;)), ale jest też zwyczajnym okrzykiem radości.

Tydzień temu zdecydowałem, że najwyższy czas zaopatrzyć się w oficjalnie wydane płyty CD z materiałami do gry fabularnej Twilight: 2000 (sama gra warta jest osobnego wpisu, ale to za jakiś czas). Tytuł był niegdyś wydawany przez Game Designers’ Workshop. Jakąś dekadę później prawa … [czytaj dalej]

 Zamieścił: dn. 06/11/2007 o 21:04