Błękitny Świt

 

BŁĘKITNY ŚWIT
w dzisiejszym świecie ten wygrywa wojny, kto ma lepsze cnn

Pewnego dnia Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła się Rządem Światowym i w wyniku przeprowadzenia przygotowywanej od stu lat operacji przejęła władzę nad Ziemią. Nie wszystko jednak potoczyło się zgodnie z planem.

Błękitny Świt to moje własne erpegowe vaporware, wymyślone parę lat temu i porzucone na etapie luźnych notatek (swoje pomysły dołożyli Janek i Crocodile). Szukając nazwy dla strony, pomyślałem, że mógłbym wreszcie wykorzystać ten tytuł. Przy okazji może zmotywuje mnie to do uporządkowania zapisków i wrzucenia ich w sieć (może kogoś zainspirują).

Błękitny Świt to technothriller political fiction zaprawiony teoriami spiskowymi. Setting w swoich założeniach nie jest (hiper)realistyczny, a przedstawiona w nim sytuacja geopolityczna nie jest wynikiem wieloletnich analiz – wrzucaliśmy tam pomysły fajne, głupie lecz fajne i parę zupełnie od czapy. Miało po prostu być fajnie i grywalnie. Symbolem gry miały być czarne, nieoznakowane helikoptery, za których pomocą – zgodnie z teorią spiskową – ONZ szpieguje Amerykanów.

Mechanika – kiedyś miała być to d20 Modern, potem myślałem o Savage Worlds, a dziś wydaje mi się, że w swoich założeniach setting lepiej nadaje się na powieść lub opowiadanie niż grę. Nigdy nie potrafiłem dobrze odpowiedzieć na pytanie, co mieliby robić gracze i ich postacie. Gorzej, nie wiem, czy byłbym w stanie coś w tych realiach poprowadzić – być może skończyłoby się wyłącznie na sporym ćwiczeniu z pisania gry dla samego jej tworzenia.

Postaram się usiąść nad notatkami i co nieco z nich wyciągnąć na światło dzienne. A na razie tytuł settingu posłuży mi jako nazwa bloga – i nieustanne przypomnienie, że coś jeszcze miałem zrobić: napisać grę. ;)

 Zamieścił: dn. 24/07/2012 o 23:38