Cze 162019
 

Nie myślałem, że jeszcze zdarzy mi się napisać coś Warhammera. To był mój drugi poprowadzony erperg, zaraz po Oku Yrrhedesa (tym z siódmego numeru „Magii i Miecza”). Gra, która towarzyszyła mi przez całą szkołę średnią i kawałek studiów. Potem poszła na półkę, ustępując miejsca innym systemom, lecz sentyment pozostał. Tym bardziej ucieszyłem się, gdy Karp zaprosił mnie do udziału w fanowskiej inicjatywie (zebrał niesamowitą ekipę, zobaczcie tylko spis treści!) stworzenia krótkich (3600 znaków) szkiców przygód z okazji tegorocznego Dnia Darmowych Gier Fabularnych. Do współpracy namówił także wydawnictwo Copernicus, z którego strony można za darmo pobrać efekt prac: zbiorek Pocztówki z Imperium.

Pomysł na Zaułek zaginionych dzieci zapisałem sobie lata temu, pewnie dawniej niż mi się wydaje. Pamiętam rozważania nad tytułem (prowadzone chyba razem z Markiem Nogą), który wówczas brzmiał „Ulica zaginionych dzieci” i docelowo miał być po niemiecku, oddając nazwę faktycznej ulicy w dużym imperialnym mieście. Miałem zatem trochę notatek, wystarczyło przerobić je i zamiast celować w długą, dokładnie rozpisaną przygodę, zrobić z pomysłu spotkanie gotowe do wrzucenia w rozgrywaną kampanię. Dodanie kilku tabelek – o czym lata temu zapewne bym nie pomyślał – sprawiło, że każdy zaułek pojawiający się na sesjach będzie inny, a do rozwiązania problemu będzie można podejść z różnych stron. Myślę, że odczekanie dekady (lub dłużej!) wyszło temu tekstowi na dobre.

No to jeden pomysł z kupki wstydu odfajkowany. Od razu dorzuciłem kolejny, żeby bilans się zgadzał. Muszę częściej pisać, inaczej zapomnę, jak to się robi, a i pliki mnie przygniotą. ;)

rys. Jakub Redys

 Zamieścił: dn. 16/06/2019 o 16:35

  5 komentarzy do “Pocztówki z Imperium”

Komentarze (5)
  1. Mam :3
    Będę czytał

  2. Ładna dedykacja.

  3. …a Twój pomysł na przygodę bardzo fajny. Chociaż w dowolnym jRPG taki Zaułek byłby po prostu przeciwnikiem z 550HP, losowo generowanym podczas chodzenia we „wrogim” mieście. Do zaciachania mieczem.

    • Fajnie, że się podoba. W sumie to mało grałem w jRPG. Muszę nadrobić. ;) Co do dedykacji zaś- chociaż tyle.

      • Jak chcesz nadrabiać, to najpierw „Suikoden 2”, potem „Final Fantasy VI” (sic: sześć, nie siedem), a na koniec „Vagrant Story” i „Xenogears”.

 Zostaw odpowiedź