Sie 252012
 
Rebel Times #58

Okładka Rebel Times #58

Punkt widzenia zależy – od posiadanych informacji, poglądów i jeszcze paru innych rzeczy. Punkt widzenia może się z czasem zmieniać, niekiedy radykalnie. Czasem człowiek przegląda wygłoszone dawno temu przez siebie opinie i mu głupio.

Pięć lat temu pozwoliłem sobie na wyrażenie opinii o Rebel Times, nowym sieciowym magazynie publikującym wówczas wyłącznie recenzje gier. Nie dość, że nazwałem RT gazetką z Tesco, to jeszcze napisałem coś takiego: „Cały czas się zastanawiam, jaki sens ma wydawanie takiego folderu reklamowego. Bo za pismo raczej tego nie uznam nigdy.”

Moja ówczesna pozycja wynikała z lektury magazynu, ale i z wygłoszonej przez redakcję deklaracji, że opisywać będą tylko produkty dobre, a jednocześnie dostępne w sklepie rebel.pl. RT na początku przypominał bardziej katalog niż czasopismo, do tego tworzony głównie siłami Stinga i Ajfla, ale dwa lata później pismo mogło już pochwalić się szerszym gronem współpracowników, jak i nieco bardziej rozbudowaną ofertą (wywiady, newsy wydawnicze). Obecnie, po całkowitej degradacji Gwiezdnego Pirata (piszą już tylko o Neuroshimie – GP to taka nowa gazetka z Tesco ;)), jest to jedyne pismo na rynku, które nie dość, że poświęca nieco miejsca na gry fabularne, to dodatkowo od jakiegoś czasu publikuje teksty almanachowe. Rebel Times z kolorowego folderu zmienił się w prawdziwy magazyn o grach. Co prawda nadal 80-90% zawartości każdego numeru stanowią recenzje planszówek i raczej nie zanosi się tutaj na rewolucję, jednak korekta kursu jest wyraźna i widoczna.

Tak, moja opinia o RT zmieniła się diametralnie. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że od półtora roku pomagam tworzyć tę „gazetkę z Tesco, której nigdy nie uznam za pismo”. Dobrze, że koledzy z redakcji nie są zbyt pamiętliwi.

 Zamieścił: dn. 25/08/2012 o 23:59

  Jedna odpowiedź do “Punkt widzenia”

Komentarze (1)
  1. Nie są pamiętliwi… Tylko wymusili na Tobie ten wpis ;)

    A tak serio: nie wszyscy mają odwagę przyznać się do tego, że zmienili zdanie.

    Tak samo, jak nie wszyscy mają odwagę powiedzieć wprost, że celowo strollowali Polter’a. A znam kilku takich. Nie pochwalam wprawdzie, ale doceniam odwagę ;)

 Zostaw odpowiedź