Sie 072012
 

Jakiś czas temu spłynął do mnie RSS-em następujący komunikat: „Gidlia RPG poszukuje współpracowników! W związku z nieustannym rozwojem, Gildia RPG poszukuje nowych współpracowników – newsmanów, bazodanowców oraz osób piszących artykuły.”

Kliknąłem z ciekawości, żeby zobaczyć, co oferuje dzisiaj ten chyba wciąż największy portal popkulturowy w polskiej sieci. Znalazłem tam, co następuje:

  • możliwość współtworzenia portalu Gildia.pl
  • działanie w grupie gier RPG
  • możliwość zdobycia cennego doświadczenia w pisaniu newsów oraz dłuższych tekstów, zdobycie pisemnych referencji
  • konto e-mail w domenie Gildia.pl
  • możliwość uzyskania recenzenckich egzemplarzy podręczników

Byłem rozczarowany. Nie miałem co prawda żadnych sprecyzowanych wymagań co do oferty, ale to, co przeczytałem, nie wyglądało zachęcająco. Szczerze mówiąc, „konto e-mail” nawet nieco mnie rozbawiło – ten element oferty serwisowej był zawsze zaletą, dopóki nie pojawił się Gmail. Kiedyś konto bez reklam wysyłanych przez providera albo doklejanych do stopki maila to była rzecz bardzo pożądana, dzisiaj wystarczy założyć takie na Google.com – o pojemności skrzynki nie ma nawet co wspominać, wątpliwe, by Gildia.pl mogła zaoferować więcej (kto poza mną wciąż korzysta z klienta poczty i ściąga maile na dysk, ręka w górę).

Czym jest „działanie w grupie gier RPG”? Nie wiem, może chodzi o dział tematyczny? „Możliwość współtworzenia portalu” jak dla mnie jest stwierdzeniem zbyt ogólnym. Najciekawiej wyglądają punkty o egzemplarzach recenzenckich i zdobywaniu doświadczenia, do tego podpartego pisemnymi referencjami. Gdybym nie miał pojęcia o istnieniu innych stron tego typu, zapewne powyższa oferta mogłaby wyglądać atrakcyjnie.

Wiedziony dalszą ciekawością postanowiłem popatrzeć, co dziś oferują większe i mniejsze serwisy internetowe poświęcone (przynajmniej częściowo) RPG i jakie przydatne informacje może w nich znaleźć potencjalny współpracownik – jeśli jest je w stanie znaleźć, możliwe więc, że pewne informacje mi umknęły. Próbkę dobrałem losowo – jeśli o jakiejś stronie pamiętałem lub wyskoczyła w Google, trafiła na poniższą listę.

1. Gildia.pl

Na początek pobuszowałem jeszcze przez chwilę po Gildia.pl. Znalazłem zachętę do pisania dla Nowej Gildii Mangi i Anime (brak daty) – nie dość, że podany mail kontaktowy prowadzi poza serwis, to nazwa „Nowa Gildia”, zdaje się, nie jest już używana od jakiegoś czasu. Sama oferta to zaledwie parę zdań: wysyłajcie nam newsy albo piszcie teksty, a dodamy was do listy współpracowników. Ciekawie brzmi zachęta do podsyłania CV i listu motywacyjnego, by wziąć udział w praktykach dziennikarskich – tylko czy to na pewno jest aktualna propozycja?

Propozycja Gildii Filmu (kwiecień 2012) to kopia tej z działu RPG z wyjątkiem wzmianki o pokazach przedpremierowych i festiwalach. Lepiej prezentuje się Gildia Gier Komputerowych (luty 2012): pokazy, konferencje, imprezy, przedpremierowe egzemplarze gier, choć „możliwość samorealizacji własnych pomysłów” brzmi enigmatycznie. Na koniec zostały zasad współpracy z portalem (brak daty) – debiutanta zapewne te wszystkie paragrafy odstraszą i nadal nie będzie on wiedział, czy warto z Gildia.pl nawiązać bliższy kontakt.

Innych aktualnych tekstów (z 2012 r.) skierowanych dla potencjalnych autorów na Gildia.pl nie znalazłem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego – poza regulaminem współpracy – powyższe treści opublikowane zostały jako wieści i nie są stale widoczne na stronie?

2. paradoks.net.pl

Cała oferta dla potencjalnych współpracowników (data publikacji lipiec 2010) zamyka się w paru zdaniach: „Jesteś ambitny i pomysłowy? Chcesz pisać felietony, opowiadania? Pragniesz podzielić się z innymi wyszperanymi w zakamarkach sieci ciekawymi wiadomościami? Jeździsz na konwenty i chciałbyś pisać z nich relacje? Dołącz do naszego zespołu redakcyjnego!” (tu adres e-mail). Nic więcej, ani słowa o tym, co autor – poza realizacją chęci podzielenia się z innymi – mógłby mieć ze współpracy z serwisem.

3. strefarpg.pl

Propozycja dla współpracowników (sierpień 2008) zaskoczyła mnie ilością informacji. Autorom oferowane są materiały redakcyjne (książki, gry, wejściówki), Redakcja pisze też o nabywaniu umiejętności, budowaniu swojego CV i przełożeniu wyników współpracy na rozwój serwisu, pokrótce wymienia też, co współpracownik lub reaktor mógłby dla Strefy RPG robić. Wygląda to świetnie, ponownie jednak ciekawi mnie, na ile propozycja jest aktualna (na stronie bieżące newsy dotyczą jedynie gier video, więc widać ciężko jest o redaktorów).

4. gry-fabularne.pl

Dział współpraca obwieszcza internautom: „strona w budowie.”

5. efantastyka.pl

Informacji dla potencjalnych współpracowników nie znalazłem – jedynie adres email, na jaki można napisać celem wyrażenia chęci współtworzenia strony.

6. grybezpradu.pl

Jedyna zachęta dla autorów to pojedyncze zdanie: „Osoby zainteresowane współtworzeniem serwisu grybezprądu.pl proszone są o kontakt (tu adres email)”.

7. podgk.pl

Oferta współpracy (brak daty) wygląda bardziej na odezwę (na zasadzie „chodźcie z nami!” – cel jest nakreślony, lecz autor nie wie, co z tego będzie miał), ale pojawia się w niej bardzo istotne zdanie: „Jeśli chcesz aby Twoje teksty (recenzje, artykuły, felietony, opowiadania, etc.) dotarły do polskich miłośników fantastyki”. Pierwszy raz ktoś zwraca uwagę na rzecz moim zdaniem ważniejszą od tego, czy portal oferuje egzemplarze recenzenckie – na możliwość dotarcia do potencjalnych czytelników.

8. esensja.pl

Informacje dla autorów (styczeń 2004) redakcja Esensji podaje dokładne, wręcz techniczne: format pliku, formatowanie tekstu, podpis, tematyka, czego unikać, a co ma szansę na publikację i tak dalej. Potencjalny autor może dowiedzieć się tutaj chyba wszystkiego, co powinien wiedzieć, zanim zdecyduje się wysłać tekst. Całość przydałoby się jednak przejrzeć i zaktualizować (wzmianka o specjalnym adresie mailowym dla przesyłek większych niż pół mega dzisiaj wywołuje jedynie uśmiech na twarzy).

9. Rebel Times

Ten sieciowy periodyk nie jest serwisem internetowym (jak i jego „konkurent” wzmiankowany poniżej), ale postanowiłem go uwzględnić jako jednego z dwóch przedstawicieli sieciowych czasopism poświęconych grom. Na stronie periodyku znajduje się następująca wzmianka: „Jeśli lubisz grać w gry planszowe, karciane, RPG, a pisanie o nich sprawia Ci przyjemność – zapraszamy do współpracy! Rebel Times jest gazetą, którą Wy, czytelnicy, możecie sami tworzyć! Nie zmarnujcie takiej szansy! Napisz do nas przesyłając próbkę swojej twórczości.” To wszystko, w samym magazynie nic na temat współpracy nie ma. Nie wiadomo więc, dlaczego warto do RT pisać, poza własną przyjemnością (a na tym polu konkurencja jest duża)..

10. Gwiezdny Pirat

Zarówno na stronie, jak i w samym magazynie brak informacji dla potencjalnych autorów. Co prawda na stronie Wydawnictwa Portal jest dział współpraca, jednak nie ma w nim ani słowa o zasadach pisania do GP.

11. elx.pl

Tutaj redakcja informuje krótko (brak daty): wyślij nam coś, co mieści się w profilu serwisu. Jeśli się spodoba, zostanie opublikowane.

12. polter.pl

Podobnie jak w przypadku Gildia.pl nie znalazłem jednej zunifikowanej oferty współpracy, lecz osobne teksty skierowane do potencjalnych autorów w obrębie niektórych działów. Najwięcej informacji ogólnych dostarcza poradnik dla recenzentow (styczeń 2012) – przede wszystkim jasno precyzuje, co autor może otrzymać w zamian za publikację i omawia kilka istotnych kwestii, jak polterowe punkty, materiały recenzenckie itp. Sa w nim dodatkowo zlinkowane dwa pliki PDF opisujące dokładniej współpracę z działem książkowym (choć powielające też część informacji dostępnych gdzie indziej) Można by bez problemów przerobić te materiały na tekst precyzujący zasady współpracy z całym serwisem nie tylko w zakresie recenzji czy pojedynczego działu.

Sekcja gier planszowych podaje kilka wskazówek (kwiecień 2011) dla potencjalny autorów dotyczących pisania tekstów (co, jak, do kogo itp.), nie informuje jednak, na co autor – poza publikacją – może liczyć. Dział komiksowy po prostu zaprasza do pisania: „Jeśli chciałbyś dołączyć do nas i pomóc w tworzeniu serwisu, pisz śmiało! Zachęcamy do nadsyłania newsów, recenzji oraz komiksów.” Z kolei informacje w dziale gier bitewnych (brak daty) dublują się po części z wytycznymi dla recenzentów i tymi z działu planszówkowego, ale zawierają też nowe (sprzeczne z nimi?) elementy, jak konieczność podpisania tekstu imieniem i nazwiskiem (redakcja nie przyjmuje anonimów) oraz załączenie oświadczenia o byciu autorem nadesłanego tekstu i zgody na publikację. Info w dziale konsolowym (brak daty) i gier PC (brak daty) jest do siebie podobne: fajnie jest pisać dla Polter.pl, można zdobywać punkty i dołączyć do redakcji; żadnych wskazówek technicznych.

Jest jeszcze sekcja z informacjami dla grafików (lipiec 2008) – wygląda jednak na nieaktualną, a przynajmniej osoba kontaktowa chyba już nie udziela się w serwisie.

Podsumowanie

Trudno oprzeć się wrażeniu, że teksty zachęcające do współpracy są w większości przypadków albo ignorowane (dobrze jest, gdy redakcja napisze choć jedno zdanie na ten temat), albo popadają w zapomnienie (tekst sprzed paru lat zawierający nieaktualne dane kontaktowe na nic nikomu się nie przyda). Innym problemem jest brak podstawowych informacji, tak jakby twórcy portalu zakładali, że już sama publikacja jest dla autora nobilitująca i nic więcej oferować mu nie trzeba, nawet tak wydawało by się oczywistej rzeczy, jak przebieg procesu zatwierdzania tekstu do publikacji.

Często podkreślany jest prestiż wynikający z publikowania na danej stronie, jednak mało kto wspomina o tak podstawowej rzeczy, jak możliwość dotarcia ze swoją twórczością do już istniejącej bazy czytelników – nie wiadomo tylko, jak dużej, gdyż żaden portal nie chwali się aktualnymi statystykami odwiedzin. W przypadku dużych, rozbudowanych serwisów widać brak spójnej polityki informacyjnej i rozproszenie komunikatów dla potencjalnych autorów – na Gildia.pl dochodzi do tego utrudniony dostęp do treści (newsy zamiast artykułów zlinkowanych w widocznym miejscu), a na Polter.pl niejasny przekaz (np. oświadczenie o byciu autorem jest potrzebne czy nie?).

Informacje mające zachęcić nowe osoby do współpracy powinny być opublikowane w widocznym miejscu, zawierać ważne dla autora informacje (do kogo wysyłać materiały, tematyka, jak wygląda zatwierdzanie publikacji, co portal oferuje autorom, wskazówki dotyczące formatowania tekstu – nakreślenie wizji, jak będzie wspaniale, to za mało), być spójne i jednolite, jeśli to możliwe, w obrębie całego serwisu i przede wszystkim być aktualne – przydałoby się je przeglądać przynajmniej raz w roku, choćby tylko po to, by zmienić datę publikacji czy ostatniej aktualizacji.

[Aktualizacja 07.08.2012]

Przegapiłem widoczny na głównej stronie Paradoksu link do informacji o współpracy (brak daty) – w serwisie rozdzielono zachętę do wstąpienia w szeregi redakcji (powyżej) od zaproszenia do podzielenia się własną twórczością. Niestety, wiele więcej niż w pierwszym linku potencjalny autor tam nie znajdzie – to zawołanie z cyklu: „hej, dołącz do nas!” połączone z nakreśleniem misji i wizji serwisu. Sympatyczne i zagrzewające do boju („Razem stworzymy rzeczy wielkie!”), ale mało treściwe.

[Aktualizacja 08.08.2012]

Zsu-Et-Am zauważył, że pominąłem (po prawdzie to zwyczajnie nie sprawdziłem, czy istnieją) teksty o współpracy zamieszczone w działach WFRP (brak daty) i D&D (wrzesień 2007). I jeden, i drugi dostarczają istotnych informacji, podają obowiązki i korzyści wynikające ze współpracy z danym działem, zachęcają do pisania. Obu jednak przydałaby się aktualizacja – dedekowy zatrzymał się na edycji 3.5 gry, a warhammerowy podaje namiary na byłą szefową działu.

 Zamieścił: dn. 07/08/2012 o 02:49

  7 komentarzy do “Przegląd informacji dla potencjalnych autorów”

Komentarze (6) Pingbacki (1)
  1. „kto poza mną wciąż korzysta z klienta poczty i ściąga maile na dysk ręka w górę”

    JA :P

  2. Dzięki za tekst :)

    „kto poza mną wciąż korzysta z klienta poczty i ściąga maile na dysk ręka w górę”

    Ja też :)

  3. I kolejna macka w górze z mojej strony.

  4. Ten tekst powinni przeczytać wszyscy ważniejsi ludzie z tych serwisów i wyciągnąć wnioski. Już nie mówię o braku zachęty w stylu „dostaniecie książki!”, bo na tym nie każdemu zależy, ale nieaktualne dane czy chaos informacyjny i ich niejednolitość strasznie przeszkadzają i na prawdę zniechęcają do wysiłku jakim jest napisanie merytorycznego newsa/artykułu.

  5. Uwagi wzięte do serca, trwa kminienie na temat „co z tym fantem zrobić?”. Efekty najwcześniej za dwa tygodnie.

 Zostaw odpowiedź