Lis 012011
 
Desigenrs & Dragons - wizualizacja

ilustracja pochodzi ze strony wydawnictwa Mongoose Publishing

Zamówiłem Designers & Dragons, wydaną w 2011 roku nakładem Mongoose Publishing książkę opisującą historię rynku gier fabularnych, perypetie firm, gier i twórców. Jako że w Leisure Games dorzucili wersję elektroniczną, zerknąłem na szybko, czego się spodziewać.

Napisana przez Shannona Appelcline’a książka Designers & Dragons to niemal 450 stron opowieści o historii RPG. To zbiór uporządkowanych chronologicznie (ale i firmami) pomysłów, tytułów, ciekawostek i trendów. Każdemu z omówionych wydawnictw (głównie te większe, lecz są też małe, ale znaczące dla hobby) poświęcono od kilku do kilkunastu stron, przedstawiając historię rozwoju – a bywa, że i upadku – firmy i wydawanych przez nią gier. Co więcej, na koniec każdego rozdziału autor informuje, w której części książki znajdziemy więcej informacji na właśnie poruszone tematy (wspomniane wydawnictwa, projektanci itp.).

Po pobieżnym przejrzeniu jestem zachwycony. To kawał niesamowitej roboty, przydatny każdemu, kto interesuję się historia gier fabularnych. Tym bardziej, że nie ma tam wyłącznie suchych faktów w postaci dat i tytułów – jest masa drobnych ciekawostek, informacji o stanie rynku w danym okresie, opowieści o projektantach i przepływie pomysłów, takich jak na przykład poniższy fragment o Vampire: The Masquerade (str. 217).

The mechanics of Vampire were not quite as innovative but they definitely contributed to the game’s success. By 1990, when he started worked on Vampire, Rein•Hagen had lost his former mechanics guy – Jonathan Tweet – who had left Lion Rampant the previous year. Thus Rein•Hagen turned to a new designer for his new game: Tom Dowd, the co-designer of Shadowrun (1989).

As a result of Dowd’s history, some Shadowrun mechanics inevitably seeped into Vampire, most notably ‘comparative’ dice pools. This was a new method to roll dice that Shadowrun had innovated. Skill values determined the number of dice to roll but the dice pools were not added up (as in Champions, Star Wars, Tunnels & Trolls and other early games which featured ‘additive’ dice pools). Instead each individual dice was compared to a target number and then the total number of successes was counted.

Dowd adapted the Shadowrun mechanics fairly exactly for Vampire, though dice type changed (from a d6 to a d10). The resulting system had advantages and disadvantages. On the downside, the probabilities of the system are confusing. It is a rare player who can quickly say what the odds are for ‘rolling 3 successes on 7 dice requiring a 7+ for success’. This problem was highlighted by the fact that GMs had to choose target numbers for each roll. On the upside, casual and first-time players appreciated the fact that skill levels were low and so could be represented by filled-in dots on character sheets – making the game look much less intimidating than the number-heavy standard for RPGs.

Nie mogę się doczekać, aż dostanę fizyczną kopię. :)

 Zamieścił: dn. 01/11/2011 o 13:54

 Zostaw odpowiedź