Lis 262009
 

Stwierdziłem, że nie będę pisał klasycznej relacji z Falkonu 2009. Za mało byłem na konwencie (w sensie obserwowania tego, co się dzieje, bo fizycznie to w zasadzie bez przerwy), zbyt niewiele punktów programu odwiedziłem, żeby rzetelnie opisać imprezę. Za to podzielę się wrażeniami z prezentacji dwóch gier fabularnych, przygotowywanych od jakiegoś czasu.

***

Poza Czasem, druga edycja
www: blog.pozaczasem.pl

Popza Czasem - wersja testowa

Poza Czasem – wersja testowa

Podczas spotkania Thilnen i Ellentir opowiedzieli o zmianach, jakie zaszły w koncepcji gry podczas ostatnich dwunastu miesięcy. Na poprzednim Falkonie można było usłyszeć, że Poza Czasem ma mieć bezkostkową mechanikę. Tymczasem autorzy zakomunikowali, że odeszli od tego pomysłu (co mnie osobiście bardzo cieszy). Gra ma być oparta na k10, jeśli dobrze pamiętam. Inne zapowiedzi sprzed roku, jak zmieniona geografia świata (teraz jest zdecydowanie większy), bardziej zróżnicowane plemiona, nieco odmienne podejście do koncepcji Wybrańców (mniej restrykcyjne, już nie ma wykluczenia społecznego jak w pierwszej edycji) pozostały bez zmian.

Gra ukaże się, kiedy będzie skończona, czyli za jakieś dwa lata – taka przynajmniej padła zapowiedź, choć myślę, że bardziej wiążąca jest jej pierwsza część o ukończeniu prac, niż ogólny termin. Na razie fani musieli zadowolić się warsztatami tworzenia postaci, które dały pewną próbkę tego, jak gra obecnie wygląda. O kreacji postaci można przeczytać na blogu wydawnictwa (brakuje tam informacji o puli punktów, która zbieramy i rozdzielamy, tworząc postać).

Samo tworzenie postaci jest bardzo proste (i na milę czuć je WoDemGasnącymi Słońcami, jak i kartę postaci – kropeczki!; w sumie nic dziwnego, autorzy są fanami tych gier i było to także widać w pierwszej edycji). Mam tylko nadzieję, że liczba opcji do wyboru w poszczególnych etapach zostanie nieco rozbudowana w stosunku do tego, co pokazano na konwencie. Strona opcji na plemię (trzy zalety i dwie wady) jako materiał bazowy, mający różnicować ludy Bogini, to dla mnie trochę za mało.

O samej mechanice niewiele więcej jestem w stanie powiedzieć, ale wnioskując z karty postaci i tego, co ujawniono podczas prezentacji, druga edycja Poza Czasem mechanicznie zmierza w stronę conflict resolution. Zamiast kilkudziesięciu umiejętności dostaniemy, na obecną chwilę, dziewięć, powiązanych z obszarami działalności (np. Dwór, Wojna, Rzemiosło, Wiedza). Zamiast rzucać na Uwodzenie, Urok osobisty i Gadane podczas podrywania księżniczki, wystarczy poturlać na Dwór. Do tego dojść może premia za odgrywanie, czyli mechanika będzie w jakimś stopniu powiązana z rozgrywką (inny przykład: wplecenie Słabości postaci w fabułę sesji powoduje przyznanie graczowi 1 PD). Mam nadzieję, że to nie koniec nowości, a PC będzie miało fajną mechanikę, która choć w części będzie nawiązywać do stosowanych obecnie rozwiązań, wspierając to, co dzieje się na sesji.

Pierwsza edycja Poza Czasem okazała się dobrze napisaną, fajna grą, która cierpiała przede wszystkim z powodu kiepskiej szaty graficznej i słabej reklamy. Po kolejnej falkonowej prezentacji jestem przekonany, że druga edycja także będzie dobrze napisaną, fajną grą. Pozostaje liczyć na dobry skład i grafików oraz na dokładne betatesty.

***

Robotica RPG
www: www.roboticarpg.pl

Robotica RPG - reklama

Robotica RPG – reklama

Jakiś czas temu w sieci pojawiła się informacja o nowym, polskim systemie science-fiction zatytułowanym Robotica. Moje pierwsze wrażenie było mieszane: fajny pomysł (wreszcie jakieś SF!) połączony z przeciętną, jak na razie, prezentacją gry – grafiki są OK, ale teksty opisujące system nie do końca spełniają funkcję informacyjną. Może i oddają one charakter świata gry, ale o niej samej nie mówią za dużo. Udałem się więc na spotkanie z autorem, Rafałem Olszakiem (jednocześnie wydawcą gry jako firma Cyfrografia), by dowiedzieć się więcej.

Moje osobiste wnioski po prezentacji pokrywają się z tymi, które można było usłyszeć w kuluarach – choć tutaj oczywiście piszę tylko za siebie. Jak na razie, bazując na informacjach przedstawionych podczas prezentacji i materiałach z sieci, Robotica konstrukcją przypomina gry z lat 90 (nawet okładka – nie taka zła, wbrew temu, co na prelekcji twierdził Kaduceusz – przywołuje na myśl cyberpunkowego Chromebooka). Mechanika nie będzie obejmować żadnych gadżetów typu karty czy żetony. System nastawiony ma być na eksplorację: jest świat, są postacie, można robić, co się chce – brak jest więc określonego celu czy tez motywu gry, czyli bardzo przydatnego indiowego „dlaczego gramy?”: żeby przywrócić nadzieję, odzyskać honor, obronić ludzkość, itd. Odniosłem wrażenie, że Robotika to taki sf-owy heartbreaker – co być może zagra na rynku jako zaleta, wszak tego typu gry u nas jeszcze nie było. Nie wiem, czy autor systemu śledzi zmiany, jakie zaszły w sposobie konstruowania gier fabularnych – wydaje mi się, że nie (lub też świadomie je odrzuca).

Z ciekawostek: poza robotami i bytami transcendentalno-informatycznymi czyli nadistotami (przy ograniczeniu, że w drużynie może być tylko jedna!), grać będzie można także ludźmi (klonami). Z kolei cechy psychiczne postaci mają być przedstawione za pomocą wykresu radarowego zamiast liczbowego opisu współczynników – choć nie wyjaśniono, jak miałoby to działać w praktyce.

Przez całe spotkanie miałem wrażenie, że zostało ono przygotowane bardziej jako prelekcja do wygłoszenia, niż spotkanie z możliwością zadawania pytań – na które autor gry nie był za bardzo gotowy. Nie potrafił z początku odpowiedzieć na pytanie Nida, który, wymieniwszy kilka (jeśli nie kilkanaście) tytułów zachodnich gier spytał, dlaczego miałby wybrać Robotikę a nie na przykład Eclipse Phase. Z kolei Kaduceusz usłyszał, że o grupie docelowej dla gry i ewentualnej niszy, którą system miałby zająć, powinien porozmawiać z osoba odpowiedzialną za marketing w wydawnictwie. W odpowiedzi na moje (i – zdalnie – Deckarda) pytanie o inspiracje (transhumanistyczna sf: filmy, książki, gry, itd.) usłyszałem, że było ich dużo (podczas prezentacji przywołano Blade RunneraTransformers), ale nie zostaną one wymienione w podręczniku, bo taki zabieg nie ma sensu – gracze są przecież inteligentni i sami sobie znajda odpowiednie źródła.

Na prelekcji poruszono też kwestię recepcji zapowiedzi Robotiki w sieci (m.in. na Bagnie) i anonimowości osób wypowiadających się krytycznie na temat udostępnionych materiałów. Wbrew obawom autora gry, który z paroma internautami chciałby porozmawiać na temat wrzuconych w siec opinii, nie są to w większości osoby anonimowe (tzn. udzielają się w fandomie od dłuższego czasu i/lub da się dopasować nazwisko do nicka), a namiary na nie, chociażby mailowe, znaleźć można zazwyczaj bez problemu – do czego zachęcam. Fajnie, że autor gry śledzi komentarze w sieci.

Głowna idea Robotiki jako gry jest bardzo fajna. Jakie będzie wykonanie, okaże się po wydaniu gry, co ma nastąpić w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. W tej chwil dla mnie wygląda to na chęć wydania kolejnej autorki, tyle że w pełnym kolorze. Dobrze, że będzie kolejna gra na ryku. Niefajnie, że jak na razie, poza pomysłem, nie oferuje ona w zasadzie nic nowego. Na pełną ocenę trzeba oczywiście poczekać, aż podręcznik się ukaże.

 Zamieścił: dn. 26/11/2009 o 02:03

 Zostaw odpowiedź