Maj 082008
 

Nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował poszukać różnych „fantastycznych” rzeczy w Norwegii. Obok trolli powinni mieć tam przecież jakiś sklep z grami, graczy, fandom – prawda? O tamtejszym ruchu fanowskim więcej jest w stanie powiedzieć Borys. Ja natomiast pozwolę sobie pokrótce opisać dwa ciekawe miejsca.

Colosseum Kino

Colosseum Kino – niewielki fragment sali widowiskowej

Miejsce pierwsze: Colosseum Kino, Oslo. Największe na świecie kino z certyfikatem THX. Obiekt robi wrażenie: olbrzymia sala, wielki ekran. No i dźwięk – słychać różnicę.

Oczywiście grzechem było przegapić taką okazję, więc zaciągnąłem Borysa na Iron Mana. Film jest świetny, kto jeszcze nie widział, powinien się wybrać – to jedna z lepszych, jeśli nie najlepsza do tej pory, ekranizacja komiksu. Tony Stark wygląda jak Tony Stark, a zbroja Iron Mana jak komiksowy pierwowzór. W filmie jest kilka niezłych tekstów i choć końcówka nieco rozczarowuje, to zabawa jest przednia (zwłaszcza sceny z robotem i gaśnicą). Polecam zostać na napisach końcowych – po nich jest scena, która nie tylko zapowiada pewien film, ale tez powinna hardcore’owych fanów komiksów Marvela przyprawić o zawał serca (no, chyba że znają i lubią serie spod szyldu Ultimate).

Największe wrażenie zrobił na mnie oczywiście dźwięk: słychać było każdy ekranowy szmer. Nie była to jakaś olbrzymia różnica względem dobrego kina z systemem Dolby Digital, jednak była zauważalna. Zobaczyć w tym kinie Gwiezdne wojny i można umrzeć szczęśliwym. Aż zacząłem się zastanawiać, czy by nie polecieć do Oslo tylko po to, żeby obejrzeć czwartą część przygód Indiany Jonesa

Cena biletu: 100 koron

Sklep Outland w Oslo

Sklep Outland w Oslo

Miejsce drugie: sklep Outland. Kiedy rok temu po raz pierwszy trafiłem do tego przybytku rozpusty, zapomniałem języka w gębie. Krążyłem miedzy półkami pełnymi książek, komiksów i gier nie wiedząc, co powiedzieć ani czego dotknąć. Tam było wszystko.

Asortyment Outlandu robi olbrzymie wrażenie: książki, komiksy, gry, filmy, gadżety… Znaleźć można tam wszystko, czego geek potrzebuje do życia. Jeśli nie ma czegoś na półce, to jestem pewien, że mogą to sprowadzić.

Najwięcej miejsca na półkach zajmują książki i komisy, w tym manga. Potem są gry fabularne i filmy oraz figurki, modele i inne gadżety. Najmniejsze sekcje to półki z planszówkami i filmami, ale i tak mają tam bardzo dużo tytułów, w których można przebierać godzinami.

Mnie najbardziej interesowały oczywiście gry fabularne. Przy okazji buszowania po sklepie uciąłem sobie krótką pogawędkę ze sprzedawcą na temat norweskiego rynku RPG. Nie był w stanie powiedzieć mi, ilu w tym kraju jest graczy, ale stwierdził, że to zanikająca nisza. Wszyscy przesiadają się na World of Warcraft. W RPG bawią się głownie osoby, które zaczęły grać kilka czy też kilkanaście lat temu i cały czas trzymają się swojego hobby. W Norwegii nie ukazują się tłumaczenia zagranicznych tytułów (nic dziwnego, mały rynek, a do tego wszyscy znają angielski). Wyszły za to dwie norweskie gry, jedna z nich to Draug, tytułu drugiej niestety nie pamiętam. Co ciekawe, na półce znalazłem grę szwedzką zatytułowaną Götterdämmerung. Treści nie byłem w stanie pojąć, ale tytuł, jak i ilustracje (XVIII wiek, łowcy czarownic) wydają się interesujące.

Sklep Outland w Oslo

Sklep Outland w Oslo

Z tytułów indie znalazłem – kto by się spodziewał? ;) – tylko Burning Wheel i Burning Empires, choć przyznaję, że nie szukałem zbyt dokładnie. Podręczników mają tam bardzo, bardzo, bardzo dużo, starych i nowych. Można poczuć się przytłoczonym. Natomiast setki komiksów i książek zwyczajnie zwalają z nóg.

Jeśli traficie kiedyś do Oslo, koniecznie odwiedźcie Outland. Jeden sklep znajduje się na galeryjce na dworcu kolejowym Oslo Sentrum. Jest on nieco mniejszy od lokalu położonego przy Karl Johans Gate, ale ma ponoć większy asortyment. Jeśli jednak aż dwa fantastyczne sklepy w Oslo nie wystarczą, zawsze można odwiedzić filie w Bergen, Trondheim, Kristiansand lub w Stavanger. Gwarantuję, że nie wyjdziecie stamtąd z pustymi rękami: ja dla siebie znalazłem kompletny zbiór opowiadań o Conanie, które wyszły spod pióra Roberta E. Howarda (cena: 199 koron).

Więcej zdjęć z Outalndu na 100% Seji.

Bonus: w Norwegii mają papier toaletowy z Cthulhu! ;)

Papier Cthulhu ;)

Papier Cthulhu ;)

 Zamieścił: dn. 08/05/2008 o 02:41

 Zostaw odpowiedź