Lis 062007
 
Twilight: 2000 - przesyłka

Twilight: 2000 – przesyłka

Nie lubię wszelkiego rodzaju celebrities. Ani mnie to rusza, ani nie są to osoby, które stawiam sobie za wzór do naśladowania czy do czegokolwiek innego. Czasem jednak odzywa się we mnie typowy fanboy. Niestety. Co najgorsze, dzieje się tak w przypadku niektórych nazwisk z fantastycznego fandomu. Po prostu zaczynam się ślinić. Niniejszy post jest więc nieudolną próbą wytłumaczenia się z powyższego procederu (zobaczcie, co mnie kręci i jaki jestem nienormalny ;)), ale jest też zwyczajnym okrzykiem radości.

Tydzień temu zdecydowałem, że najwyższy czas zaopatrzyć się w oficjalnie wydane płyty CD z materiałami do gry fabularnej Twilight: 2000 (sama gra warta jest osobnego wpisu, ale to za jakiś czas). Tytuł był niegdyś wydawany przez Game Designers’ Workshop. Jakąś dekadę później prawa do gry nabyła firma Far Future Enterprises. Jako posiadacz edycji 2.2 i paru dodatków do wydania pierwszego, nabyłem swego czasu reprint podstawki w wersji 1.0 (grube tomiszcze zawierające, oprócz głównego podręcznika, także kilka suplementów).

Jakoś na początku tego roku FFE zdecydowało się wydać najpierw CD-ROM z materiałami do drugiej, a następnie także do pierwszej edycji. O ile z zawartością drugoedycyjnej płyty byłem jako-tako zaznajomiony (jest na niej komplet oficjalnych materiałów do gry; spis treści poszedł na jedną z list dyskusyjnych poświeconych TW2K), o tyle na temat kolejnej nie było wiele wiadomo, tym bardziej, że linki na stronie wydawcy były w większości martwe. Skrobnąłem więc krótkiego maila do wydawnictwa z prośba o informacje, czy płyta zawiera coś ponad to, co już mam na półce.

Twilight: 2000 - przesyłka raz jeszcze

Twilight: 2000 – przesyłka raz jeszcze

Odpis dostałem błyskawicznie – w załączniku był spis treści całej płyty. Ale najlepsze było to, że nadawcą był Marc Miller, twórca gry fabularnej Traveller, absolutnego erpegowego klasyka science-fiction, a przy okazji właściciel FFE. Cóż było robić – takiej argumentacji przez autorytet ;) nie mogłem się oprzeć (a do tego płyta, jak się okazało, zawierała absolutnie wszystko, co wydano oficjalnie do TW2K v1.0).

Paczka przyszła dziś. I teraz najciekawsze: nadawcą nie była firma Far Future Enterprises, ale Marc Miller. Tak, zaśliniłem się. Kiedy się już przeprowadzę, to zrobię sobie w domu mały erpegowy ołtarzyk. Kopertę od Marca Millera postawię tuż obok czeku, który Graeme Davis przysłał mi za tekst opublikowany w Apocrypha 2: Chart of Darkness, dodatku do pierwszoedycyjnego Warhammera. Potem będę palił trociczki i bił pokłony.

W tej chwili przeglądam materiały zamieszczone na płytach. Po prostu pełnia szczęścia.

Tak. Mam geekgazm.

Twilight: 2000  - zawartość pudełek

Twilight: 2000 – zawartość pudełek

 Zamieścił: dn. 06/11/2007 o 21:04

 Zostaw odpowiedź